Przemiany, Sztuka i o tym co się dzieje

Przemiany, Sztuka i o tym co się dzieje w ogóle !

 

Obecny rok. czyli 2018 zaczął się burzliwie, nieoczekiwanie i …

 

Koniec poprzedniego roku wcale nie był lepszy, tylko “gatunek” przemian był nieco inny.

 

Ja, moja Sztuka, moja praca i życie to niekończące się pasmo przemian, chwilami jestem zmęczona. Od początku roku czułam “rewolucję”, a właściwie zaczęła się ona w dniu poprzedzającym Sylwester. Pierwszy raz w życiu spędziłam ten ostatni dzień w roku całkiem sama. No prawie sama, bo był ze mną mój kot.

 

Jednak najważniejszą rzeczą, która miała miejsce w Sylwestra to rozmowa telefoniczna z moją przyjaciółką. Rozmowa arcy ważna, budująco – podsumowująca. Naszpikowana emocjami, wspomnieniami wspólnych przeżyć, które towarzyszyły nam przez ostatnie 10 lat.

 

Rozmawiałyśmy wiele godzin. Ja tu w Germanii, ona tam w Brytyjskim Królestwie, była cisza, niczym niezakłócona cisza.

 

Po kilku miesiącach stwierdzam z pełną odpowiedzialnością i przekonaniem, że był to bodaj najbardziej udany Sylwester wszech czasów.

 

Od wtedy przemiany zaczęły przybierać na sile. Ta strona, ten blog początkowo miał inną ideę, inny cel. Tak wydawało mi się, gdy go zakładałam. Dziś dokładnie wiem , czym był impuls powstania One Woman Life. Ten impuls to potrzeba, pragnienie zrzucenia z siebie balastu, który nosiłam na sobie wiele lat. Nie mogłam znieść już tego ciężaru, nie mogłam znieść barku zrozumienia u innych ludzi. Tym bardziej, że duszenie w sobie tych trudnych przeżyć powodowało, że płaciłam za to coraz wyższą cenę.

Stało się tak, że samo już utworzenie strony i napisania o tym wszystkim spowodowało, że balast zniknął. Oczywiście przeżycia zostały w pamięci, ale zostały uwolnione, zneutralizowane, pozostały jedynie informacją bez emocji.

Piszę o tym dlatego, aby przekazać Ci pewien sposób, który u Ciebie może też zdziała cuda. Pisz, napisz wszystko. Oczywiście nie namawiam nikogo do publikowania, upubliczniania, pisz dla siebie po prostu.

 

Napisanie wszystkiego co boli jest bardzo ważne, bo demon uświadomiony, tak dogłębnie traci swoją moc !

 

Obecnie po tamtym moim pisaniu nie ma śladu tu na blogu, natomiast zyskał on zupełnie inny wymiar. Poczułam, że nie mam potrzeby zasilać. Przeszłe wydarzenia dały mi doświadczenie, a przyszłość to wzrost i kreacja nowych, wspaniałych rzeczy.

Kocham Sztukę, to nie nowość. Nieustannie i niezmiennie pogłębiam wiedzę na temat umysłu i sposobów na to, by korzystać z jego możliwości coraz lepiej. Lubię też podzielić się swoimi przeżyciami i tym co myślę, choć nie mam pewności, czy to kogoś w ogóle obchodzi 😂.

 

Obecnie odkrywam nowe lądy, a za tym płyną nowe możliwości, ale Sztuka, obojętnie w jakiej formie jest i będzie moją miłością na wieki.

 

Twoje miłe słowa ?

Copyrighted Image © Gratiana